Błąd pracownika – co zrobić, gdy w pracy coś pójdzie nie tak?

Daj pracownikowi przestrzeń na popełnianie błędów i wyciąganie z nich konstruktywnych wniosków

Każdemu zdarza się nieumyślny błąd pracownika – czasem z pośpiechu, czasem ze stresu. Rolą lidera nie jest „wytykanie błędów w pracy”, tylko szybka, fair reakcja, która uczy i wzmacnia. Poniżej dostajesz konkretny plan: co zrobić, gdy pojawi się błąd w pracy, jakie mogą być konsekwencje błędu pracownika i jak rozmawiać, żeby ludzie rośli zamiast się chować.

„Doświadczenie to miano, którym człowiek określa swoje błędy.” O. Wilde

Spis treści

Błąd to informacja zwrotna, nawet jeśli jest to reklamacja od klienta – powinna być bodźcem do rozwoju. Problemem nie jest popełnienie błędu ale ich ilość i brak wyciągania wniosków.

Jeden z moich klientów opowiedział mi kiedyś historię, w której pracownik działu zakupów popełnił błąd, który kosztował firmę 5000 zł. Jego wspólnik chciał ukarać pracownika, rozkładając mu tą kwotę na kilka miesięcy która miała być odciągana z pensji. On jednak wymyślił inne rozwiązanie tego problemu: poprosił aby pracownik znalazł oszczędności na innych komponentach. Po dwóch tygodniach ten pracownik wrócił do niego z oszczędnościami na kwotę 15000 zł. Warto zatem wykorzystywać popełniane błędy do mobilizacji pracownika w przyszłości.

Z mojego menedżerskiego doświadczenia również wynika, że kiedy zwróci się uwagę pracownikowi na niedociągnięcia, w przyszłości będzie bardziej czujny i właściwie nigdy więcej nie popełni we wskazanym zakresie, a i w innych sytuacjach będzie czujny.

  • Uspokój sytuację. Zero publicznego „grillowania”.
  • Ustal fakty i przyczynę. Co się stało? Dlaczego? Co było wcześniej?
  • Oddziel intencję od efektu. Nieumyślny błąd pracownika ≠ świadome zaniedbanie.
  • Ustal działania naprawcze i zapobiegawcze. Kto? Co? Do kiedy?
  • Feedback na przyszłość. Konkretne oczekiwania i wsparcie.


Kompetencje rodzą się właśnie w ten sposób i dlatego właśnie różnego rodzaju potknięcia będą występować w procesie rozwoju firm i zatrudnionych w nich pracowników. Warto jednak zapamiętać, że ważniejsze od samego popełnienia błędu, jest to, co się z nim zrobi, jakie działania zaradcze się podejmie, aby w przyszłości uniknąć podobnych wpadek.

Nie ma wiedzy i doświadczenia bez popełnienia błędów

Przypomnę klasyk: menedżer IBM powiedział pracownikowi, który „kosztował” firmę 5 mln dolarów: „Wydaliśmy właśnie fortunę na Twoje szkolenie – mam Cię teraz zwolnić?”. Tak się buduje lojalność i kulturę uczenia się. Tego typu postawa sprawia, że firmy zyskują na przyszłość wielu oddanych pracowników. Liderze: stwórz środowisko, w którym popełnienie błędu nie oznacza porażki! Pomóż swoim ludziom być lepszym.

Z drugiej strony, jeśli wszystko masz pod kontrolą, to znaczy że jedziesz za wolno i się nie rozwijasz. To zdanie znalazłem w książce Jak działa Google.Ta myśl dała mi również wiele do myślenia, ponieważ jeżeli podejmujemy za mało ryzyka również się nie rozwijamy. Błędy często wynikają właśnie z podejmowania ryzyka. Oczywiście ryzyko nie powinno oznaczać brawury.


Naucz się wyciągać wnioski z zachowań pracowników, podchodząc do nich racjonalnie. Zadaj sobie pytanie: czego nie zrobiłem, co mogę zrobić lepiej, aby w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji?

Jak zwrócić uwagę pracownikowi z szacunkiem (feedback, nie „wytykanie”)

Informacja zwrotna jest najlepszym sposobem na zwracanie uwagi pracownikom na popełnione błędy. W żaden sposób nie powinno uciekać się do moralizowania, etykietowania czy wręcz obrażania pracownika. Niezależnie od popełnionego błędu każdemu szacunek się należy.

Ważnym aspektem udzielania informacji zwrotnej jest to że powinniśmy ją udzielać natychmiastowo, zaraz kiedy widzimy pojawiający się błąd. Im szybciej zareagujemy tym większa szansa na to, że pracownik w przyszłości będzie działał w sposób odpowiedni. W tym kontekście warto działać w myśl zasady: widzę, słyszę, czuję od razu reaguję i przekazuję konstruktywną informację zwrotną.

Informacja zwrotna powinna być nakierowana na przyszłość. Czyli zamiast koncentrować się na ocenie przeszłości warto mówić komunikować pracownikowi, jakie postawy, umiejętności czy zachowań oczekuje się od niego w przyszłości w danym kontekście ,w którym popełnił błąd. Poza tym, że taka informacja będzie lepiej przyjęta to unikniemy “rozdrapywania ran” z przeszłości, które często nic nie wnosi do współpracy.

Jak rozmawiać po błędzie – Cykliczne rozmowy jeden na jeden

Informacja zwrotna, szczególnie negatywna powinna być udzielana w cztery oczy nie na forum. Warto o tej zasadzie pamiętać, aby nie niszczyć relacji z pracownikiem, nawet w obliczu popełnionego błędu.
Regularne rozmowy 1 na 1 (min. raz na kwartał) oczyszczają atmosferę i ustawiają kurs na cele firmy. Feedback jest dwustronny: lider też go przyjmuje – to redukuje konflikty i niedomówienia.

Warto też pamiętać, że sposób reagowania na błędy ma ogromny wpływ na klimat w zespole. Jeśli menedżer nadużywa władzy, publicznie krytykuje lub zawstydza pracowników – granica między konstruktywnym feedbackiem a mobbingiem potrafi się bardzo szybko zatrzeć. Dlatego w wielu firmach coraz częściej organizuje się szkolenia antymobbingowe, które pomagają liderom rozumieć, gdzie kończy się dyscyplinowanie, a zaczyna przemoc psychiczna. Takie warsztaty uczą, jak budować kulturę zaufania, w której o błędach można mówić otwarcie – bez lęku i bez etykietowania.


Błędy świadome

Najgorsza grupa błędów z którą musi zmierzyć się menedżer: pracownik wie, że robi źle, ale mimo to robi (z lenistwa, na złość, a może się uda, nikt nie widzi). Czasem trudno je udowodnić, ale jeśli już jesteśmy pewni zaniedbań pracownika, koniecznie należy wyciągnąć konsekwencje na teraz i na przyszłość wobec tego typu zachowań. W zależności od wagi błędu, brałbym nawet pod uwagę zwolnienie pracownika z powodu utraty zaufania do niego.

Niektóre błędy, albo zaniechania popełniane przez pracowników mogą być robione w geście rewanżu za postępowanie menedżera wobec pracownika w przeszłości. Oznacza co że w relacji pomiędzy pracownikiem a menedżerem nie jest dobrze i oprócz w kwestii merytorycznych należy też wyjaśnić kwestie relacyjne.

Nieświadome z braku kompetencji

Pracownik nie zdaje sobie sprawy, że popełnia błąd. Może to wynikać z tego że nie wiedział o pewnych zasadach i procedurach postępowania. Być może nie został wdrożony odpowiednio, albo posiada za niskie kompetencje. Jeżeli tak było, to częściowo menedżer jest też odpowiedzialny za sytuację.

Zastanów się czy nie popełniłeś błędów w delegowaniu

W tym kontekście warto przywołać koncepcję Blancharda, jego przywództwa sytuacyjnego. Nie wchodząc w szczegóły Blanchard mówi o tym, że menedżer powinien zarządzać pracownikiem w zależności od posiadanych przez niego kompetencji i jego motywacji. Powstają wtedy cztery style instruktażowy, treningowy, konsultacyjny i delegujący. Jeśli zastosujemy styl zarządzania delegujący wobec osoby na poziomie treningowym, to sami prosimy się o kłopoty.

Błędy z pośpiechu

Błędy popełniane w pośpiechu wydaje się, że najłatwiej jest je nam wybaczyć. Należy jednak się zastanowić co doprowadziło do tego, że ten pośpiech był konieczny.. Być może coś nie zagrało w organizacji pracy, albo w procesach, a może po prostu ,zabrakło asertywności ze strony pracownika. Niektóre osoby nie potrafią odmówić wykonania pewnych zadań, czynności, a później muszą bardzo mocno się spieszyć, przez co popełniają błędy. Warto pracować nad asertywnością takiego pracownika nad jego podstawą.

Błędy w stresie

Są osoby, które w stresie popełniają więcej błędów niż standardowo mają w zwyczaju. Jest to raczej naturalne, ale z drugiej strony do takiego stresu nie powinno się doprowadzać lub nie powierzać zadań, które taki stres powodują, na przykład jeżeli ktoś 'położył” wystąpienie publiczne, a nie miał z nim wcześniej doświadczenia i tak się stresował, że w jego trakcie spanikował. Powierzenie mu tego zadania nie było najlepszym pomysłem ze strony menedżera.

Błędy z rutyny

To błędy, które często się pojawiają wtedy, kiedy za bardzo uwierzymy w swoje możliwości. Poświęcamy wtedy mniej czasu potrzebnego na przygotowania, skracamy go do niebezpiecznego minimum, odrzucamy stosowanie checklist czy też po prostu, przestajemy czytać i rozwijać się w danym temacie. Jeśli pracownik jest na tym etapie, warto z nim porozmawiać o zwiększeniu uważności w pracy. Z jednej strony warto docenić jego kompetencje a z drugiej strony zwróć uwagę na problem.

Wynikające z cech osobowości i temperamentu pracownika

Niektóre błędy pracownika w pracy wynikają z tego, że nie zawsze jest specyfika pracy, albo niektóre zadania, są dopasowane do temperamentu, talentów i ile dyspozycji. Na przykład niektóre bardzo energiczne, dynamiczne osoby, nie radzą sobie z pracą która jest bardzo drobiazgowa i analityczna.

W innym kontekście bardzo komunikatywna i skuteczna osoba, ma problem z uzupełnianiem dokumentacji, w której szczerze nie lubi. Wtedy może popełniać dużo błędów, które mogą być na przykład ważne w księgowości. W tym wypadku mamy trzy rozwiązania:

  1. Możemy uczulić tą osobę, żeby jednak zwracała większą uwagę na te szczegóły, poprzez otwartą i konstruktywną informację zwrotną.
  2. Można jej tez pomóc w w sprawach technicznych, która być może sprawiają mi trudność.
  3. Trzecią opcją jest zdjęcie problematycznego zadania z głowy pracownika i przekazanie go innej osobie, której dane zadanie będzie wykonywać z większym entuzjazmem. W niektórych firmach w ten sposób odciąża się na przykład handlowców aby nie zajmowali się sprawami operacyjnymi raportowy mi a tym zajmuje się asystent lub dział obsługi klienta.

Do analizy powtarzających się błędów w firmie warto wykorzystać metody grupowego myśl


Nie każdy błąd pracownika oznacza to samo — i nie każdy powinien być traktowany w ten sam sposób. Kluczowe jest rozróżnienie między nieumyślnym błędem pracownika a świadomym zaniedbaniem.

Nieumyślny błąd pracownika zwykle wynika z niedoinformowania, braku wdrożenia lub kompetencji. Tu reakcją są: doprecyzowanie standardu, krótkie szkolenie, wsparcie i jasne oczekiwania na przyszłość. Świadome błędy (złośliwość, lekceważenie procedur) to inna bajka – tu wchodzą konsekwencje błędu pracownika adekwatne do wagi i intencji (łącznie z rozstaniem przy utracie zaufania).

UWAGA! Jeśli mamy do czynienia z „rewanżem” za wcześniejsze decyzje przełożonego – problem jest relacyjny i wymaga osobnej rozmowy oraz uporządkowania zasad współpracy.

Nieumyślny błąd pracownika w świetle prawa pracy

Z perspektywy prawa pracy warto pamiętać, że nieumyślny błąd pracownika nie jest traktowany tak samo jak działanie celowe. Kodeks pracy przewiduje odpowiedzialność materialną pracownika wtedy, gdy wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków ze swojej winy wyrządził pracodawcy szkodę. Jednocześnie to pracodawca musi udowodnić zarówno samą szkodę, jak i jej wysokość, okoliczności jej powstania oraz związek z działaniem pracownika.

To ważne rozróżnienie, bo w praktyce menedżerskiej łatwo wrzucić wszystkie błędy do jednego worka. Tymczasem polskie prawo pracy zakłada, że pracownik może popełnić pomyłkę — i nie oznacza to automatycznie pełnej odpowiedzialności za wszystkie skutki biznesowe takiej sytuacji.

  • Jeżeli szkoda powstała nieumyślnie, pracownik odpowiada tylko za rzeczywistą stratę i tylko w ograniczonym zakresie – maksymalnie do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Nie ponosi odpowiedzialności za utracone korzyści ani za pełne ryzyko biznesowe firmy. W praktyce oznacza to, że pracodawca nie może automatycznie obciążyć pracownika całością kosztów błędu. Najpierw musi udowodnić jego winę oraz związek między działaniem pracownika a powstałą szkodą.
  • Inaczej jest w przypadku działania umyślnego – wtedy pracownik odpowiada w pełnej wysokości. Szersza odpowiedzialność może dotyczyć także mienia powierzonego. Dlatego kluczowe jest właściwe rozpoznanie sytuacji: czy mamy do czynienia z pomyłką wynikającą z braku doświadczenia lub niejasnych zasad, czy ze świadomym zaniedbaniem. To właśnie od tego zależy adekwatna reakcja – zarówno menedżerska, jak i zgodna z prawem.

Błąd ludzki w pracy jako sygnał do rozwoju, nie tylko do oceny

Warto też pamiętać o szerszej perspektywie. Ten, kto nic nie robi, ten nigdy nie popełnia błędów. To stwierdzenie bywa uproszczeniem, ale niesie w sobie ważną prawdę: błąd jest naturalnym elementem działania, uczenia się i rozwoju. Dla jednych staje się hamulcem, dla innych impulsem do zmiany. Nie ma człowieka, który nie popełnia błędów. Są jednak osoby, które tak bardzo boją się pomyłki, że z czasem przestają podejmować inicjatywę.

Dlatego w pracy z pracownikami warto traktować błędy nie tylko jako problem do rozliczenia, ale także jako wskazówkę. Czasem pokazują one lukę kompetencyjną, czasem brak jasnego standardu, a czasem przeciążenie lub nieprzemyślany proces. Menedżer, który potrafi to odróżnić, buduje nie tylko większą odpowiedzialność, ale też bezpieczniejsze środowisko do uczenia się i rozwijania samodzielności.

Osoby, które popełniają najwięcej błędów, odnoszą największe sukcesy?

Kiedy usłyszałem te słowa, pomyślałem, że to absurd. Jednakże, kiedy analizuje się wzloty i upadki ludzi sukcesu, zdanie to nabiera nowego sensu. Mistrz, ekspert musi przełknąć gorycz porażki, doznać bólu kontuzji, odczuć trud codziennych treningów, ciężko pracować, kiedy inni się bawią, a sukces i tak nie jest pewny. Zanim nauczysz się jazdy na rowerze, ba zanim nauczysz się chodzić: wstajesz i upadasz, wstajesz upadasz… Udzielaj pozytywnego wsparcia w bieżących trudnościach, okazuj wiarę w pracownika, dostrzeż jego potencjał, pozwól mu być lepszym, pozwól mu zachować twarz, kiedy popełnia „szkolny błąd”. Zauważysz wtedy, że kredyt zaufania spłaci Ci z nawiązką.

 Czytaj także: Jak wspierać pracowników w pokonywaniu trudności? 

Doceniaj dokonania swoich pracowników, zauważaj błędy, ale rób z nich umiejętny pożytek. Nie odwracaj oczu, nie tłum w sobie negatywnych myśli. Rozmawiaj, pytaj, ucz, przekazuj swoje doświadczenie, udzielaj informacji zwrotnych. Może się zdarzyć, że pracownik nie widzi swoich niedopatrzeń, nie rozumie oczekiwań, nie ma jasnych celów lub po prostu: brakuje mu kompetencji (wiedzy, umiejętności, czy postawy). Im wcześniej zareagujesz, im wcześniej z nim porozmawiasz, tym na mniejsze straty emocjonalne, finansowe, czasowe narazisz firmę, siebie, i pracownika.

Największe błędy w pracy biurowej i błędy nowicjusza

  • Brak komunikacji i potwierdzeń ustaleń. Największy błąd w pracy biurowej? Założenia zamiast faktów.
  • Chaos w zadaniach. Brak priorytetów i timeboxów = pośpiech i wpadki.
  • Zero checklist. Nowicjusz bez listy kontrolnej popełnia te same błędy w pracy w kółko.
  • Nieczytanie procedur. Rutyna zabija standard.

Jak przeprosić szefa za błąd w pracy (gotowy skrót 3 kroków)

  1. Weź odpowiedzialność. Krótko: co się stało i dlaczego to po twojej stronie.
  2. Plan naprawczy. Co już zrobiłaś/zrobiłeś, co zrobisz do <data>.
  3. Zabezpieczenie na przyszłość. Jak unikniesz powtórki (checklista, dodatkowa weryfikacja, szkolenie).

W Rockwell Automation stosuje się „akwarium”: doświadczeni w środku rozmawiają o błędach i wnioskach, reszta słucha z zewnątrz, potem dołącza. Zasady: mów o własnych błędach, nie kłóć się – dyskutuj, zawieś uprzedzenia, akceptuj niepewność, bądź liderem, który też potrafi podążać.

Gotowi na lekcje? Błąd staje się porażką dopiero, gdy nic z nim nie zrobimy. Przepracuj go, żeby strach nie paraliżował decyzji.


Cześć, z tej strony Maciej Sasin.
Jestem redaktorem oraz autorem na blogu Akademii Rozwoju Kompetencji,
firmy szkoleniowo-doradczej z Poznania. Na co dzień wspieramy przedsiębiorstwa w rozwoju kompetencji i budowaniu skutecznych organizacji.
Mierzysz się z wyzwaniem w swojej pracy lub zespole?
Porozmawiajmy o rozwoju Twojego biznesu.